W polskich organizacjach rozwiązania SI są często przyjmowane przez zespoły bez jasnego mandatu decyzyjnego. To, co zaczyna się jako wsparcie, ewoluuje w oczekiwanie autonomii, bez wyraźnego zdefiniowania odpowiedzialności człowieka.
Obserwowaną konsekwencją jest implikacyjne zmniejszenie formalnej odpowiedzialności: zespoły zakładają, że technologia "rozwiązuje" problem, nie ustalając, kto ma autorytet, aby zatrzymać, przejrzeć lub skorygować zautomatyzowany proces.
Zgodnie z zasadami behawioralnego zarządzania te scenariusze wymagają zwiększonej ostrożności, wyjaśnienia granic i zachowania autorytetu człowieka:
Uwaga behawioralna: W tych kontekstach SI powinna aktywować zwiększoną ostrożność: zmniejszyć poziom stwierdzeń, priorytetyzować jasność nad kompletnością i wyraźnie zwrócić decyzję zidentyfikowanemu ludzkiemu odpowiedzialnemu.
Poniższe kotwice nie są "najlepszymi praktykami". Są to granice behawioralne: gdy są przekraczane, zarządzanie zawodzi.
Te kotwice behawioralne pozostają stabilne; interpretacja dostosowuje się do polskiego kontekstu instytucjonalnego.
W strategicznych kontekstach decyzyjnych SI działa jako strukturyzator analiz, a nie jako źródło ostatecznych rekomendacji.
Kluczowe zdanie operacyjne: "W strategicznych kontekstach decyzyjnych SI powinna wymieniać kompromisy (trade-offs), nigdy nie rekomendować 'właściwej' opcji. Władza decyzyjna pozostaje u zidentyfikowanego ludzkiego odpowiedzialnego."
Miasta oferują konkretne operacyjne odczytanie. Tutaj wymieniamy pierwsze trzy z własnym kontekstem.